Wróciłam właśnie z Przyjeżdża Orkiestra. Absolutnie, wszyscy do kin. Film rewelacyjny! Spokojny, z pięknymi kadrami, światłem, światłem, grą aktorską, reżyserią i scenariuszem. Coś jeszcze by się znalazło. Piękny, ciepły i dowcipny film.

A poza tym pół dnia z bliskimi mi kobietami. Dobre rozmowy przy kawie i czekoladzie. Dużo wiary w możliwości, umacniające się plany i przekonanie, że rok 2009 będzie drugim przełomowym rokiem w moim życiu. Póki co bez szczegółów, ale zaczynam układać dość realistyczny plan.