Z pełną świadomością i po przemyśleniu tematu stwierdzam, że jest mi źle. Życie zawodowe dostarcza mi w chwili obecnej wszelkich niezbędnych elementów do wpadnięcie w depresję. Jedyne co mnie trzyma, to życie prywatne, które z kolei dostarcza satysfakcji i rozwija się w dobrym kierunku. Niestety, przez swój (jeszcze) brak stabilności, nie dostarcza oparcia.

Reasumując: czuję, że wpadam w depresję, życie prywatne pomaga, ale nie wyciąga. I nie bardzo mam pomysł, co z tym zrobić.
Znaczy się, oczywiście, zmienić pracę. Weszłam jednak w dość niszowe tematy jeśli chodzi o ilość miejsc pracy na rynku, więc nie jest to zbyt proste.