Zanim zdążyłam dojechać na jedną rozmowę w sprawie pracy, już umówiłam się na drugą, na jutro. W art.bemie było przyjemnie i rokująco, daliśmy sobie czas na zastanowienie do piątku. Pieniądze niespecjalne, ale większe niż zakładałam, za to możliwości działania mnóstwo, przynajmniej teoretycznie. Na dodatek nie umiem sobie wyobrazić pracy bardziej zgodnej z kierunkiem moich studiów. Tak więc muszę poczytać i pomyśleć, ale mi się podoba. Oni mają jeszcze dwie potencjalne osoby. Tak czy siak przed końcem miesiąca wszystko będzie jasne.
Jutrzejsza rozmowa stresuje mnie nieco bardziej, bo to duża agencja PiaRowska, trochę więc bardziej formalnie, ale pod innymi względami ciekawie.

Jakoś tak, kalendarz mi się wypełnił. Jutro jeszcze idziemy na Hrabich, w ramach odstresowania.