wkra blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2006

drobiazgi

Brak komentarzy

Życzenie sobie miłego dnia z rana, całowanie na dobranoc, przytulenie kiedy ktoś jest smutny. To niby drobiazgi, a czynią wiele.

Dobry rok

Brak komentarzy

Jeszcze nie tak dawno sama przygotowywałam się do ślubu, ostatnie dni, ostatnie załatwianie, nerwy. A za chwilę będzie pół roku.
Za trzy dni odbędzie się ślub mojej Przyjaciółki, teraz ona wykańcza i stara się nie denerwować. A wczoraj dowiedziałam się, że 5 sierpia stan cywilny zmieni mój przyjaciel.

Taaak. To zdecydowanie dobry rok na zmiany.

Kultur()a

Brak komentarzy

Wszyscy chyba nieraz słyszeliśmy starych ludzi narzekających na porażająco niski poziom kultury wśród tzw. młodzieży. Ciekawe jednak, że poza ewidentymi przykładami w stylu dresów częściej się spotykam z chamstwem wśród starszych panów.

Zostałam dziś potrącona, żeby nie powiedzieć, że przejechana. Przez rowerzystę. W wieku lat około 70. Nie śmierdział nawet alkoholem. Bardzo śmieszne.

Brak komentarzy

Ostatnio jestem zbyt zmęczona by śnić. Za zwyczaj. Poprzedniej nocy bowiem miał miejsce wyjątek. Chodziłam po jakimś wielkim sklepie z akcesoriami dla dzieci. Z dzieckiem na rękach. Własnym.
Było zdecydowanie świeżo urodzone, a ja nie bardzo wiedziałam co powinnam kupić. Dziecko, w miarę poszukiwań zmieniało się i raz niemal już mówiło, raz znowu było niemowlakiem by chwilami (będąc jak wiedziałam cały czas tym samym, moim dzieckiem) być moim własnym kotem. Przepełniało mnie uczucie szczęścia, niepewności i czułej opieki. I bardzo mi dobrze było z tym wszystkim.

Brak komentarzy

Uczucie dobrze spędzonego dnia to świetna sprawa. Zrobiłam wszystko co zaplanowałam, wykorzystałam sprzęt do ćwiczeń z dobrym skutkiem i wymyśliłam co miałam wymyślić. Jestem z siebie dumna i bardzo lubię to uczucie. Dobranoc Państwu ;-)

Brak komentarzy

Kawy, Kawy, królestwo za kawę!

Zakochałam się w moim dentyście! No, może leko przesadzam ale jak nie pokochać faceta, który naprawił mi szczęki i zabrał cały ból! W poniedziałek czeka mnie kanałowe ale już się nawet nie boję.
I tylko zastanawiam się jakim cudem jestem zmęczona tak, jakbym wstała o 7, a nie o 3? Jakaś magia.

… Nie brałam pod uwagę możliwości, że będę wolała wstać niż spać i iść do dentysty na leczenie kanałowe niż cokolwiek innago. I to jeszcze czekając z niecierpliwością. Płacząc niemal, choć może raczej z bólu niż czegoś innego.
Nie sądziłam też, że dostanie się do w miarę sprawdzonego dentysty w Warszawie, zajmie mi półtora dnia i wymagać będzie dwóch nocy, w czasie których budzić się będę co 15 minut. Przed chwilą, po 4 godzinach od położenia się odkryłam, że obudzona po raz 20, wolę wstać i zdjąć pranie z suszarki, tudzież napisać bezsensowną notkę, byleby się czymś zajać i byleby nie iść spać znowu.

Stawiam kategoryczne veto w temacie zapalenia nerwów. Odmawiam współpracy i wręcz anuluję tę przypadłość. Jeśli w coś się nie wierzy, to tego nie ma, tak?


  • RSS